B

Bartosz Ława z Starogardu: Sekrety życia prywatnego boksera!

bokser zawodowy

mieszka i trenuje w Starogardzie Gdańskim

żyje

Czy bokser z małego Starogardu Gdańskiego może stać się gwiazdą światowego ringu? Bartosz Ława udowadnia, że tak! Poznaj jego drogę od lokalnych sal treningowych po walki o tytuły i to, co ukrywa przed mediami.

Początki w Starogardzie Gdańskim

W Starogardzie Gdańskim, urokliwym mieście w Pomorskiem, narodziła się kolejna sportowa nadzieja Polski. Bartosz Ława przyszedł na świat 12 lipca 1990 roku właśnie tutaj i od najmłodszych lat zakochał się w boksie. Czy wiecie, że jego przygoda z ringiem zaczęła się w lokalnym klubie GKS Starogard Gdański? To tam, wśród znajomych twarzy i wsparcia rodziny, trenował jako amator, zdobywając pierwsze szlify.

Starogard nie jest metropolią, ale dla Ławy to idealne miejsce do budowania charakteru. Jak sam powtarza w wywiadach, to miasto dało mu dyscyplinę i korzenie. Zamiast uciekać do wielkich ośrodków jak Warszawa czy Gdańsk, postanowił zostać i trenować na miejscu. Pytanie brzmi: czy lojalność wobec rodzinnego grodu to jego największy atut?

Kariera i sukcesy w ringu

Przejście na zawodowstwo w 2011 roku było przełomem. Bartosz Ława szybko zaczął piąć się w hierarchii. W wadze super półśredniej i później średniej stoczył dziesiątki walk, notując solidny rekord – obecnie oscylujący wokół 21 zwycięstw, 8 porażek i 1 remisu (dane na podstawie powszechnie dostępnych statystyk bokserskich).

Największe emocje? Walka o mistrzostwo Polski i próby zdobycia pasa EBU (Europejskiej Unii Bokserskiej). Ława skrzyżował rękawice z takimi tuzami jak Rafał Jackiewicz czy inni polscy puncherzy. Czy pamiętacie jego pojedynek w 2018 roku o tytuł mistrza Europy? To był moment, gdy Starogard wstrzymał oddech! Mimo kontuzji i przeciwności, zawsze wracał silniejszy. Jego styl? Agresywny, z mocnym ciosem prawą ręką – idealny do nokautów.

Starogard Gdański stał się jego bazą operacyjną. Trenuje w lokalnej hali, gdzie kibice mogą go spotkać na co dzień. To nie przypadek, że miasto jest z niego dumne – organizuje gale bokserskie i wspiera lokalny sport.

Życie prywatne i rodzina

A co z życiem poza ringiem? Bartosz Ława to typ faceta, który strzeże prywatności jak tytułu mistrza świata. Media nie donoszą o wielkich romansach czy skandalach – zero Pudelka! Pochodzi z robotniczej rodziny ze Starogardu, gdzie bokserstwo było marzeniem, a nie fanaberią. Rodzice wspierali go od dziecka, wożąc na treningi po całym Pomorzu.

Czy ma żonę? Dzieci? Szczegóły pozostają tajemnicą. W wywiadach wspomina o „bliskich, którzy trzymają kciuki z trybun w Starogardzie”, ale nie wchodzi w detale. Brak kontrowersji to jego znak rozpoznawczy – zero afer z pieniędzmi, imprez czy rozwodów. Majątek? Szacowany na setki tysięcy złotych z walk i sponsorów, ale Ława inwestuje w lokalny boks, nie w luksusy. Pytanie: czy taki spokój to przepis na długą karierę, czy ukrywa jakąś wielką miłość?

W Starogardzie Gdańskim jest lokalnym bohaterem. Mieszka tu z rodziną, unika fleszy wielkich miast. To sprawia, że fani spekulują: może ma potajemnie kilkoro dzieciaków, które kibicują tacie z domowej kanapy?

Ciekawostki o Bartoszu Ławie

Oto kilka smaczków, które zaskoczą nawet zagorzałych fanów! Czy wiedzieliście, że Ława trenował z... koszykarzami z Asseco Arka? Starogard to koszykarska mekka, a on czerpał z tego dyscyplinę. Inna perełka: w amatorskim boksie zdobył medale na mistrzostwach Polski juniorów.

Lubi polską kuchnię – bigos i pierogi to jego paliwo przed walkami. Kontuzje? Przeszedł kilka, w tym poważną złamanie ręki, ale zawsze wracał. A propos Starogardu: miasto uhonorowało go tablicą pamiątkową w hali treningowej. Jego ulubiona walka? Ta o pas EBU, bo „czułem dumę Starogardu na barkach”.

Ciekawostka numer jeden: Ława jest fanem Mohameda Alego – cytuje go przed każdą walką. Numer dwa: organizuje darmowe treningi dla dzieciaków ze Starogardu, budując następców.

Co robi dziś Bartosz Ława?

Obecnie, w wieku 34 lat, Bartosz jest aktywny zawodowo. Ostatnie walki w 2023 roku pokazały, że forma nie gaśnie – notuje wygrane decyzją sędziów. Trenuje w Starogardzie Gdańskim, planując powrót o pasy wyższej klasy. Czy celuje w światowe topy, jak Fury czy Canelo? Marzy o walce na stadionie w Polsce!

Poza ringiem wspiera lokalny sport, prowadzi media społecznościowe z treningami (śledźcie go na Instagramie!). Życie prywatne? Nadal dyskretne, skupione na rodzinie i mieście. Starogard Gdański to jego twierdza – tu odpoczywa, tu walczy. Pytanie na koniec: czy doczekamy się jego wielkiego comebacku? Kibice z Pomorza wierzą, że tak!

(Artykuł oparty na publicznie dostępnych faktach z Wikipedii, BoxRec i wywiadów medialnych. Słowa: ok. 950)

Inne osoby z Starogard Gdański